Archiwa tagu: kos

Kurła, ja NAPRAWDĘ NIGDY się nie nudzę…

Więc czemu, ach czemu muszę wyrywać z mordy Zuzy kolejną Dziubas…? Zeżarła cztery ślimaki co nieźle rokuje. Miejmy nadzieję, że za kilka dni będzie już umiała latać i będzie ją można wypuścić. Jej siostra dziś rano nie miała tyle szczęścia … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 4 komentarze

Ziemniaczane muffinki, czyli o pechowych kosach i zawróceniu pańci do punktu wyjścia.

Tu ja, Mufka Kołderka, zwana Lalunią. Publisia pamięta, jak dwa lata temu państwo odchowywali małą kosównę, zwaną Dziubas? Dziubas – czy też jej krewni łamane na potomstwo, w zeszłym roku rozmnożyli się ładnie i bez przeszkód. Niestety, w tym roku … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane Muffinki | Otagowano | 5 komentarzy

Teatrzyk Geriatrzyk przedstawia!

sztukę pt TKM, czyli teraz kurwa my! czyli coraz więcej ochotników do korytka i beneficjentów do programu ziarenko plus. Nie byłem tu pierwszy, ale co z tego? Jestem większy niż te sprytne sikorki… No dobra, sprawdzę, czy się mieszczę w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Teatrzyk Geriatrzyk | Otagowano , | 3 komentarze

A jednak. Dziubas odfrunęła.

Uczucia mam, że tak powiem, mieszane. Tak słodko mi odpowiadała i dziobała robaczki. Chlip. Dziubas na podłodze Dziubas zdjęcie pożegnalne. Powodzenia, Dziubasiu! Uważaj na Miętówkę, Mufkę i tę dziką kotkę u sąsiadki. No i na te paskudne sójki. I pamiętaj, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 5 komentarzy

Oddam w dobre ręce domatorkę…

Dziubas odkryła, że kosy wszak najwięcej czasu spędzają na ziemi. (fakt, sama je widzę wiecznie grzebiące po całym terenie) Więc zaczęła spacerować po podłodze i doznała olśnienia – jak wbiegnie pod łóżko, żadna siła jej stamtąd nie wyciągnie. (zupełnie jak … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 2 komentarze

Komunikat krótki, albowiem tematu panny D mamy powyżej kokardy. Mimo, że panna D jest szalenie sympatyczna i w ogóle.

Jednakowoż ma pewną wadę. Zadziwiająco skuteczną przemianę materii. Pańcia jej w sumie zazdrości, niestety, pokój Juniora przypomina bardzo zaniedbany kurnik. Czy tam zaniedbany gołębnik. Pańcio dziś, po starannych analizach i pomiarach, doszedł do wniosku, że na dach domu żaden kot … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane komunikaty krótkie | Otagowano | 4 komentarze

Huston, mamy problem…

Albowiem panna Dziubas światem nie jest zainteresowana pod żadnym względem. I nigdzie się nie wybiera. Wystawiana na zewnątrz wraca z szybkością światła. Małżonek ponuro suponuje, że jeszcze złoży nam jajka i będziemy musieli wychowywać eee… wnuki…? Nie mamy pojęcia co … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | Dodaj komentarz

Uderzeniowa dawka panny Dziubas, albowiem dziś otworzyliśmy jej okno na świat.

No tak. Pańcia sprytnie najpierw daje obiad stresujący. No trudno, muszę się przyłożyć… Załatwione… Jeszcze jeden..?? Czy ja jestem jakiś ninja, czy jak… Jeb! Łup! Uwaga, skorupki fruwają! Glum, glum, następny załatwiony. Dawaj nagrodę! No, nareszcie! Hura! Do ataku! Geronimooooo!! … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano | 2 komentarze

Rozmowy na dwie głowy! czyli marzenia pańcia o pelikanie.

Pańcio ( z powątpiewaniem) – Może to jednak nie kos…? Pańcia (na razie spokojnie) – Kos dziewczynka. Pańcio (z bezrozumną nadzieją) – Jakby tak pelikan, ale by było…! Pańcia (wznosi oczy do góry) – Co jak co, ale pelikan to … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Rozmowy na dwie głowy | Otagowano | 3 komentarze

Życie codzienne z Dziubasem-suczką.

Wnikliwe studiowanie internetów zaowocowało wnioskiem, że intuicja pańcia nie myli – Dziubas jest kobietą. No cóż, mieliśmy już w rodzinie Zbyszka, która była kotką, więc Dziubas nie jest nowością. Dziubas jest bardzo towarzyska i najlepiej się czuje, jak państwo mają … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 4 komentarze