Archiwum kategorii: Ziemniaczane puree

Przerwa w Inflantach, bo Abelardzik musi się wygadać.

Tak, tak, to ja, to ja, Abelard, synuś pańci, tak! (Mufka z naganą – uspokój się kretynie, nie hałasuj, tylko siedź spokojnie i pisz!) Oj tam, oj tam, no dobra, już piszę, już piszę! Pomyślałem, że Publisia nie jest na … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Ziemniaczane puree o siwieniu, ciąg dalszy. A także o wzruszeniu Młodego.

Pańcio twierdzi, że gdyby nie osiwiał zaraz po trzydziestce, to niechybnie osiwiał by w tym miesiącu. Pańcia siwieje jakoś wolniej, ale wiem, że bardzo by chciała już być zwyczajnie biała, bo kolor typu „imbir z solą” niespecjalnie jej leży, posuwa … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , | 11 komentarzy

Ziemniaczane puree o siwieniu, czyli ahoj przygodo.

Ciocia gossam ma trochę racji, że spacery z nami to lekki hardkor, a może nawet nielekki. Najpierw pańcio wybrał się z nami na spacer we wtorkowy poranek. We wtorki pańcia pracuje, więc Abelard zostaje w domu – zresztą on bez … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , | 2 komentarze

Ziemniaczane puree, czyli spacerowo, pomponowo.

Jak nadmieniałam, Bulwieć został spacerowym liderem. Najpierw pańcio zakłada mu szeleczki a jak tylko szeleczki zostaną dopięte, Bulwa zaczyna szczekać. Pańcia go temperuje, pies szaleje pod drzwiami, państwo w pośpiechu kończą się ubierać, wypuszczają awanturnika, Bulwa leci najpierw obszczekać wilki … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , | 4 komentarze

Specjalnie dla cioci Carmen! Szyszka w odsłonach! A przy okazji obserwacje socjologiczne.

Proszę bardzo, Ciotka ma pierwszeństwo, Szyszka pod hortensją. Albowiem Szysza twarda jest, nie miętka i lubi świeże powietrze! Kto mnie budzi, hę? Proszę nie robić mi ujęć od strony purchawki… Bo jebnę!!! Cóż, Szyszka życie miała spokojne, od urodzenia w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Puree ziemniaczane o sraczce ogólnej. Czyli pańciowym wyjeździe.

Wilcy jeszcze nie łapią, ale ja już wiem, że państwo wyjeżdżają na urlop. W związku z tym pańci leci z rąk wszystko i strasznie pomstuje na pańcia, który z absolutnym spokojem ogląda wszystkie mecze po kolei. Po kolei nawet te, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano | 6 komentarzy

Ziemniaczane puree o Barbusiowych nerkach i zębach, a także o Kryzysowej tarczycy.

Jak zwykle zaczynając od końca, państwo zrobili Kryzysowi badania tarczycowe. Tak jakoś z rozpędu, pańcia zrobiła, to i Kryzys. Barbuś (który był świadkiem) twierdzi, że Kryzys zniósł to z godnością. Wszystko zniósł, byle nie musieć znowu wstawać, a podobno nasiedzieli … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , | 1 komentarz

Ziemniaczane puree o kryzysie Kryzysa, specyfice naszych spacerów i podejmowaniu ryzyka w kwestii Barbarossy. A także o tym, że tarczyca się czai, ale jeszcze to chwilę potrwa.

Zaczynając od końca, pani endokrynolog zdecydowała, że na razie nie będzie wdrażać leczenia, pańcia ma się badać. Regularnie. Reguralnie? Leguralnie. No, jakoś tak. Normalnie, niedługo regularne badania to będzie drugie pańci imię. Albo ksywka, o. W każdym razie, tego samego … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , | 1 komentarz

Ziemniaczane puree o stołeczkach, pracowitym maju, kosmitach i samosprawdzających się przepowiedniach.

Maj szykuje się taki więcej chrzcielny (wnuczka) komunijny (siostrzeńce dwa) i lekarskowizytowy. Pańcia co prawda szczęśliwie od jutra na urlopie, więc da radę wszystkiemu, jednak wolałaby stanowczo poleżeć na hamaku, ewentualnie posiedzieć na świeżo kupionych meblach tarasowych. Tak, tak, państwo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , , | 2 komentarze

Ziemniaczane puree, czyli przygody najstarszej starowinki.

Odkąd do sąsiadki ukośnej, południowo-zachodniej sprowadziły się jakieś nieznajome, pręgowane łobuzy i tłuką się z każdym, kto krzywo spojrzy, Szyszka nagle przypomniała sobie, że jest wszak stateczną starszą panią. I lubi wygody i w ogóle wcale nie ma ochoty na … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano | 3 komentarze