Archiwum kategorii: Pańcia osobiście

Covidu, witaj :|

Ciekawe te wyliczenia covidowo-kwarantannowe. Junior siedział uziemiony u chorej dziewczyny na kwarantannie trzy tygodnie, wrócił o 22 wieczorem ostatniego dnia, a następnego rano już był chory. Dzięki temu teraz my wszyscy siedzimy na kwarantannie, Nastolatek nie może jechać na szkolne … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | 2 komentarze

SZUM

Pańcio (wchodzi do domu po pierwszej turze spaceru, na drugą zabiera Maszę i ponownie Lucka) – Szum! Pańcia (wyganiając na dwór Abelarda i Mufkę) – Co proszę? jaki szum? Pańcio (dobitnie) – Ten, który już będzie nam towarzyszył do śmierci! … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście, Rozmowy na dwie głowy | Otagowano , | Dodaj komentarz

Dzień poprzedni przed ostatnim.

Rano urocze w istocie miasteczko, Sirmione. Leży sobie na cyplu, z trzech stron otoczone jeziorem Garda, więc siłą rzeczy malutkie jest. Urocze, choć trochę zatłoczone. Wiecie, pandemia. Mieszkała tam Maria Callas i to podobno był bardzo szczęśliwy okres w jej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 1 komentarz

Wieczór wcześniejszy

To nocleg w przeuroczym chatelet, w miejscowości nie do wymówienia (Gschnitz!) u dwóch uroczych panów. To znaczy, poznaliśmy tylko jednego, bo drugi siedział w kuchni i gotował. Doskonale zresztą, co było miłą odmianą wobec dotychczasowego menu w hotelach poprzednich. Kartoffelsalat!… … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | Dodaj komentarz

Pańcia wróciła…!

Okropnie niewyspana, bowiem śniadania tam serwowali głównie bladym świtem, na przykład o 5 rano. Na dodatek dziwnie karmili, pomijając uroczy chatelet w Austrii w którym byli na sam koniec. Prowadzi go dwóch panów, którzy musieli uciekać z Węgier, z powodów … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 1 komentarz

Bez trybu, czyli post zastępczy

Bo pospolitość skrzeczy. I trzeszczy. Jak świeżo wylana i ugotowana przez pomyłkę podłoga, która miała się powoli suszyć, ale pan serwisant od pompy coś źle nastawił i podłogę tak zagrzał, że wyparowało to i owo z niej i a – … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano , | Dodaj komentarz

Szok i niedowierzanie

No… dalej nie wiem jak, ale działa. Ta pompa z ziemi. Podłoga na górze grzeje i ciepła woda jest… Cuda, panie, cuda i dzikie węże. O-O Wybrałam taką śliczną mozaikę do łazienki. Dziś małżonek się zorientował ile kosztuje. Peszek…

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 3 komentarze

A z okazji imienin…

…pańci, imienin koleżanki z pracy i trzeciej z okazji urodzin, zespół pracowy wyruszył do Lolka pograć w planszówki. Niestety, koleżeństwo zamówiło trochę zbyt dużo jedzenia (i piwa) i okazało się, że wszyscy się nażarli niczym pytony i nie byli w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 6 komentarzy

Zaległe zaginięcie Abelardzika.

Otóż zadzwoniła moja niepiśmienna czytelniczka i przypomniała, że nie opisałam tej Strasznej Historii zaginięcia Abelarda. No owszem, nie opisałam, albowiem zorientowałam się, że nawet po dłuższym czasie wcale nie jest mi do śmiechu. Że to by było najgorsze, co mogłoby … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 2 komentarze

W razie, gdyby ktoś się stęsknił za Gienkiem.

Osobiście cierpię na nadmiar Gienka. Rozważam noszenie go w plecaku. Albo w chuście. Babo, wą z temi fotkamy! I jeszcze marudzi. Prych.

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 5 komentarzy