Archiwum kategorii: Pożegnania

Minęło pięć lat. Uwierzysz, Niuniu?

Kolejnego 13 października mamy prawie pełnię. Księżyc o piątej rano wisiał nisko gdzieś prawie na północy. Gdy nocą przytulam Abelarda a w nos włażą mi jego potargane uszka, myślę sobie, że Ty nie lubiłaś się przytulać, a sierść miałaś taką … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | Dodaj komentarz

Pożegnajmy Bulwiecia, tłuściutkiego słodziaka.

Guz na śledzionie przy tym okazał się pikusiem. Cóż napisać? Nasz mały grubasek, mięciutki pluszaczek, chciałoby się tylko całować gładki pyszczek. Kiedy Junior mimochodem zawiadomił, że Bulwa na szyi ma jakieś guzy, nie sądziliśmy, że to tak bardzo powiększone węzły … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 7 komentarzy

Żegnamy Szyszkę, która miała wywalone na wszystko.

W poprzednim tygodniu cztery dni spędziła w szpitalu i wszystko było już na dobrej drodze. Jadła prawie normalnie, w każdym razie kurzęczej piersi nie odmawiała nigdy. Nerki okazały się być jeszcze całkiem na chodzie, mocznik podniesiony, ale nieznacznie. Dawaliśmy specjalne … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | 9 komentarzy

Żegnamy Barbarossę, który w głębi serca był Barbusiem.

Watażka otwocki, przyjechał do nas z garażu Agneski z Śródborowa. Kot o urodzie nienachalnej, za to charakterny, pręgowany, lubimy takich, oj lubimy. A on lubił od czasu do czasu spuścić komuś łomot. Kocim kumplom, ale najczęściej pańciowi, który namolnie go … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano , | 7 komentarzy

Gwiazdy nad sosnami, jak zawsze w ten dzień.

To zaczyna być aż nieprawdopodobne, każdy 13 października jest pogodny, noc łagodna i pełna gwiazd. Tak jak wtedy. Jak cztery lata temu. Niuniu malutka, odszedł Ziemniak, odszedł Kryzys, pojawiła się Merit i mały Bulwieć. Taki jest prawie jak Kartofel, pamiętasz? … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 3 komentarze

Żegnamy Kryzysa, psa o najmądrzejszym spojrzeniu, najgrubszym futrze i największym autorytecie

Przynajmniej wobec Ramzesa, który słuchał się Kryzysa bez szemrania. Mądry, spokojny, zrównoważony, pewny siebie pies. Na dodatek po prostu piękny. To jego futro! Do końca gruby gąszcz. Myśleliśmy, że to kłopot z tylnymi nóżkami. Myśleliśmy, że jeszcze do końca lata … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 7 komentarzy

Pożegnajmy Ziemniaka, który tak niedawno był taki młody i żwawy…

Udało się przeżyć z rakiem trochę więcej niż dwa miesiące. Dziś okazało się, że Ziemniak już nie strawił śniadania zjedzonego o świcie, a co za tym idzie, nie przyjął żadnego proszka. Zarówno śniadanie, jak i nadziana lekarstwami parówka po pięciu … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 12 komentarzy

Niebo zawsze w tę noc jest gwiaździste.

Ciekawe zjawisko. Nad grobem Niuni 13.X zawsze mruga taka spora gwiazdka, nie mam pojęcia jaka to gwiazda, za godzinę zniknie za gałęziami sąsiedzkiej sosny, a potem po prostu zajdzie. Jedni przemijają, Gabuniu, umarł Filozof. Przyjaźniłaś się z nim. Inni się … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 5 komentarzy

Żegnamy Pierwszego i Najlepszego.

Pierwszy oficjalnie adoptowany przez nas pies. Akurat było to w dzień Zakochanych. Pies naprawdę kochany. Kochany ślepak. Nie jestem w stanie policzyć, ile psów – w ogóle zwierzaków – przyszło i minęło, a On trwał. Pies z najlepszym, najmilszym charakterem, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 18 komentarzy

Z cyklu pożegnania – krótkie epitafium dla poety.

… Happy Birthday Dojmujące uczucie że znów ubył rok życia Coraz szybciej kurczy się niepewna przyszłość Przytłacza ogromniejąca wciąż przeszłość … Tak pisał w którymś swoim dniu urodzin Eligiusz Pieczyński. Lilek, przyszywany wujek Lilek, przyjaciel mojego Taty. Ogólnie biolog, ekolog, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pożegnania | Otagowano | 5 komentarzy