Ułani

Sztuka. Rewelacyjna, przekłuwająca balonik naszego narodowego zadęcia i patriotycznego wzmożenia. Pani Seniuk wciąż w formie. Pan Radziwiłłowicz również. Młodzież spoko nadążała, a główna bohaterka takoż super. Im ktoś lepiej pamiętał romantyzm ze szkoły, tym lepiej się bawił, choć końcówka nie nastraja optymistycznie, trochę jak w Weselu. Dwie przerwy z bigosem i oglądaniem eksponatów. Serio, dawali prawdziwy bigos.

My wolałyśmy oglądać

Koń, wyłowiony z Elstery razem z księciem Józiem. Miał stosowny przycisk, dzięki któremu rżał.

Sztuka odbywała się, rzecz jasna w kresowym dworku, gdzie pan Adam itp

Ułani w dużych ilościach

Obowiązkowe okienko

Polska krew, nasza, narodowa, patriotyczna, a także krew wraża i obca

Hołd mongolski

Na scenie, oczywiście, kanapa dla niewinnych panienek i ciotuni

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… Wiadro poszukiwane.

Oczywiście, panienki niewinne, acz piszczące…

to były instalacje

interaktywne, ale nie wiem czy mi sie uda

bo trzeba było pociągnąć za rączkę

no oczywiście nie odnaleziono pliku w obsługiwalnym formacie… Ale na podglądzie działa. Jak zwykle nic nie rozumiem…

A teraz dla mnie był spory szoczek i dysonans poznawczy. Otóż autorem sztuki jest pan Rymkiewicz. Tak, ten sam, teraz tak wzmożony narodowo razem z partią wiodącą. W latach siedemdziesiątych był jeszcze normalny i pisał doskonale. I komu to przeszkadzało…?

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii, Pańcia osobiście | Otagowano | Dodaj komentarz

Plakat

Abelarda każdy chyba pozna. A resztę towarzystwa?

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 5 komentarzy

Oficjalny jubel na rozpoczęcie wesołego życia emerytki

Odbył się z knajpie „Kicia Kocia”, która dysponuje imponującym asortymentem kraftowych piw, alkoholi mocniejszych i drinków ogólnie. Żarcie (bardzo dobre) się zamówiło w pobliskiej restauracji. Wegetariańskie, rzecz jasna.

Świeżo upieczona emerytka została uhonorowana kwieciem

I prezentem

w postaci ręcznie rysowanego plakatu..

Tudzież balonami, które może mniej widać na tym pamiątkowym zdjęciu pracowej załogi

Szefowa osobiście poprawia emerytce koronę…

Na prezencie artystka narysowała, korzystając ze zdjęć na blogu, kilku z naszych pensjonariuszy. Na razie mam go w formacie, w którym blog nie chce go wyświetlić, więc zostanie pokazany następnym razem.

I szanowna, choć milcząca Publisia będzie mogła obstawiać którzy to pensjonariusze zostali uwiecznieni!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii, Pańcia osobiście | Otagowano | 5 komentarzy

Pierwsze odebranie z przedszkola za babcią

I graffiti na dzielni

Zaszufladkowano do kategorii Emma | Otagowano | Dodaj komentarz

Pańcia między 4 a 5 rano

wygląda tak.

i

i prowadzi exterminację ślimaków!

Nie oddamy ani guzika! Znaczy, nie oddamy już żadnej monardy, ani kocimiętki, ani pietruszki też nie oddamy!

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane komunikaty krótkie | Otagowano | Dodaj komentarz

Remont, taras

Jest. Taras. Zatem zostały zakupione donice i kwiecie. Różne kwiecie, wiec teraz Publisia dostanie kwieciem po oczach. I donicami, ofc. Transport donic i części kwiecia zawdzięczamy Młodemu, który postanowił mieć raz na jakiś czas dzień dobroci dla mamuni. Resztę kwiecia zawdzięczamy firmie „Florini” której z przyjemnością robimy reklamę, albowiem jest bardzo w porządku.*

Pańcia zapragnęła mieć bez, jak tylko zobaczyła go w sklepie. Młody coś mamrotał, że mu nie wejdzie, ale jakoś wszedł.

Potem pańcia odkryła przetaczniki i żurawki

Pańcia skusiła się też na dwa irysy, albowiem kocha je miłością wielką…

Specjalnie dla owadów kupiła też szałwię, jeżówki i kocimiętkę. Chociaż to ostatnie to niekoniecznie dla owadów

Niech się Publisia nie obawia. Kocimiętka przeżyła, bo zaraz potem Zuzka poszła do karceru. Niestety, podjęła próbę upolowania młodego dziubasa, więc na razie nie ryzykujemy. Ustalamy miejsce i rozmiary kociej woliery.

Kolejne fotki będą, jak zakwitną kolejne roślinki.

*Florini nie dość, że przysyła bardzo porządne i dorodne okazy, to jeszcze pakuje je pancernie. Paczka przyszła w piątek, któryś ją od kuriera odebrał i postawił w przedpokoju. Jak łatwo można się domyśleć, czego jak czego, ale pudeł w tej chwili u nas stoi pierdylion, więc pańcia nie zwróciła uwagi. I dopiero w poniedziałek w oko wpadł jej napis „FLORINI”. Roślinki były w idealnym stanie.

Możemy też polecić firmę „Aga flora” Mają wistarie w przyzwoitej cenie i nawet spore. I też pakują porządnie.

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane Muffinki | Otagowano | Jeden komentarz

Remont, kafle dla Ai

Proszę, kafelki w świetle ledów podszafkowych

I kafelki w świetle górnym i dziennym

Tam nad nimi jeszcze będzie okap, blaty nie są jeszcze docięte i brakuje jednej szafki, dlatego wciąż się wstrzymuję z pokazaniem całości.

I tak, wiem, że kafle są teraz niemodne, ale ujrzałam je i się zakochałam. Wprawdzie jak pańcio zobaczył cenę to usiłował zemdleć – okazały się, hm, dekorem… z drugiej strony, nasza kuchnia to nie sala balowa… no i są.

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 3 komentarze

Remont, znaleziska

Pańcio (z namysłem) – Chciałem znaleźć dwie jednakowe łyżeczki…

Pańcia (szczerze zdziwiona) – ależ… po co…? spodziewamy się angielskiej królowej z damami dworu?

Pańcio – no faktycznie. Nie wiem, po co.

Zaszufladkowano do kategorii Rozmowy na dwie głowy | Otagowano | Jeden komentarz

Remont, wytęż wzrok i znajdź

Pańcio (marszczy brwi i z natężeniem zaczyna się wpatrywać w kafelki nad zlewem) – One są nierówno! Fuga jest nierówno!

Pańcia (w lekkim popłochu, pamiętając, jak pan Jacuś dwa razy kładł fugę na podłodze) – Ale to tak od początku, każdy kawałek tak był. Każdy ten dekor.

Pańcio (ze słusznym oburzeniem) – za takie pieniądze to mogłaś wybrać lepsze kafle…! Jak to wygląda…?

Pańcia (rozgląda się pospiesznie) – A teraz…?

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano | 2 komentarze

Remont, skutki uboczne

Mostek z palety i kilku desek, zrobiony rok temu na kilka tygodni. Nad rowem, w którym mają iść rury na tzw szarą wodę i do zbiornika na deszczówkę.

Dzisiaj postanowił zakończyć działalność i posłużył się pańcią.

Sam sobie zrobił dziurkę niby niedużą…

Za to pańci porządnie zrobił kuku.

I kolano boli. Uh.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 2 komentarze