Archiwa tagu: kulinaria

Jeszcze odrobinę świątecznie

Albowiem pańcia lubi się chwalić swoją szefową, która nie tylko doskonale gotuje i piecze, ale też to co upiecze – ozdabia. Tak wyglądały wielkanocne baranki szefowej… Natomiast u państwa baranki bywają jedynie takie Ewentualnie bardziej kulinarnie podane, czyli baranek na … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Wtręty różne | Otagowano | 4 komentarze

Z manufaktury Megany – prezentowe puszki

O, taki komplecik (koniecznie powiększyć) Napełnione migdałami, orzeszkami, rodzynkami, żurawiną… A jak już się chwalę, to tegoroczny makowiec – gwiazda Przed pieczeniem: I po upieczeniu. Trochę za szybko się, że tak powiem, rumieni od góry. Słusznym jest, że święta są … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii, Manufaktura | Otagowano , | 5 komentarzy

Krok po kroczku idą święta…!

No. Państwo są zaproszeni do Młodych na Wigilię i nastąpił szczęśliwy podział obowiązków jedzeniowych. Pańcia zaoferowała się między innymi upiec pierniczki. Tym razem bez przyjaciółki, całkiem sama. Nie wiem, czy pańcia się już tu chwaliła, że posiada szefową. Szefowa, poza … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane Muffinki | Otagowano | 6 komentarzy

Wkurzona pańcia i wypieki

Zakwas. Sąsiedzi dali, bardzo dobry, silny podobno i sprawdzony. Pańcia poczyniła chleb z mąki żytniej 2000. W zeszłym tygodniu jeden, a wczoraj drugi. No klęska, klęska, zakalec i kwaśny w smaku, paskudne i w ogóle. Za to obok prezentujemy szarlotkę … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane komunikaty krótkie | Otagowano | 5 komentarzy

Ziemniaczane puree o pańciowym powrocie , czyli to i owo, jednakowoż na razie bez ovo.

Bo ovo to jeszcze pańci nie wolno. Otóż pańcia wróciła już w wielką sobotę późnym popołudniem, ale zdołała tylko poczynić galaretę* z wywaru brokuła, by coś na wielkanocne śniadanie było i padła do łóżka, albowiem tym razem nasenne proszki w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , | 4 komentarze

Koncik oszczegawczo-poradniczy Megany, czyli spaghetti po polsku.

Czyli kilka oszczerzeń i porad kulinarnych w kwestii domowego pesto. Po pierwsze – pietruszka jest zdrowa i u babinki na targu tańsza od bazylii, jednakowoż proporcje powinny być na korzyść tej ostatniej. Po drugie – jeśli nie macie orzeszków piniowych, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii koncik poradniczy | Otagowano | Dodaj komentarz

Ten moment, kiedy możesz usiąść i popatrzeć.

Tak, ten moment w produkcji pierogów lubię najbardziej. Wszystko już też sprzątnięte. Robot zabezpieczony przed kotami. Brudne rzeczy w zlewie. (Zmywarkę pakuje monsz ) Blat wytarty. Ścierki poskładane, ta mokra wywieszona na dworze. Kuchenka przetarta. Można usiąść i poczekać aż … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Wtręty różne | Otagowano | 2 komentarze

Puree ziemniaczane przedświąteczne.

Otóż pańcia zajęta jest przerabianiem sernika na mazurek, no bo co można zrobić z sernikiem, który nie wyrósł? Możliwe zresztą, że to pańcia użyła zbyt dużej blachy. Tak czy siak sernik jest plaskaty. Więc pańcia polała go czekoladą i będzie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , , | 3 komentarze

Rozmowy na dwie głowy, czyli lenistwo kreatywne, czyli pańcio nie zna się na żartach.

Zpa – Ty, weź mi pomóż, ser trzeba zetrzeć na parmezan. Marudziłeś, że nie ma, to chodź się przyłóż, bo ja nie mam siły. Zpo (niebotycznie zdumiony) – Ja marudziłem? W życiu! Zpa (nie odpowiada, tylko wlecze małżonka do kuchni) … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Rozmowy na dwie głowy | Otagowano | 2 komentarze

Ziemniaczane Muffinki, czyli na geriatrycznym niebie świeci wiele słońc, a już dwa na pewno

To nie do pojęcia, jak tej wsiowej mamci poprzewracało się w dupie. Już nie chcę się czepiać, że anektuje pańcię tylko dla siebie, a pańcia ogania się jak może, bo Phoebe delikatna nie jest. Orze dostępne fragmenty pańci pazurmi, włazi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane Muffinki | Otagowano , , | Jeden komentarz