Archiwa tagu: Mufka

Przerwa w Inflantach, bo Abelardzik musi się wygadać.

Tak, tak, to ja, to ja, Abelard, synuś pańci, tak! (Mufka z naganą – uspokój się kretynie, nie hałasuj, tylko siedź spokojnie i pisz!) Oj tam, oj tam, no dobra, już piszę, już piszę! Pomyślałem, że Publisia nie jest na … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , , | 6 komentarzy

O posłankach. Nie, nie tych z sejmu, brońbobrze…!

Posłanko boiskowe, strasznie zaszczane już jakiś czas temu, w końcu zostało wyprane i złożone do kupy. I wykorzystane modelowo. A nawet, powiedziałabym, kolektywnie. Publisia zwróci uwagę na dolną, lewą stronę zdjęcia. To przebiegający synuś szybciutko napisał „Tu byłem. Abelard Halik” … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Wtręty różne | Otagowano , , | 3 komentarze

Ziemniaczane puree o siwieniu, czyli ahoj przygodo.

Ciocia gossam ma trochę racji, że spacery z nami to lekki hardkor, a może nawet nielekki. Najpierw pańcio wybrał się z nami na spacer we wtorkowy poranek. We wtorki pańcia pracuje, więc Abelard zostaje w domu – zresztą on bez … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , | 2 komentarze

Mufka zawiadamia, że Bulwieć to nudziarz.

Pobaw się ze mną… Nie No pobaw się! NIE Oesu, jaki poważny sztywniak!

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane Muffinki | Otagowano , | 4 komentarze

Uprzejmie donosimy…

że Merit przegryzła wąż ogrodowy powodując liczne fontanny w miejscach nieoczekiwanych. Poza tym, kapy mi nie zdmuchnie… Choć nie wiadomo, bo spanie NA kapie jest najwyraźniej poniżej godności księżniczki Laluni I nie tylko…

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane komunikaty krótkie | Otagowano , | 11 komentarzy

Specjalnie dla cioci Carmen! Szyszka w odsłonach! A przy okazji obserwacje socjologiczne.

Proszę bardzo, Ciotka ma pierwszeństwo, Szyszka pod hortensją. Albowiem Szysza twarda jest, nie miętka i lubi świeże powietrze! Kto mnie budzi, hę? Proszę nie robić mi ujęć od strony purchawki… Bo jebnę!!! Cóż, Szyszka życie miała spokojne, od urodzenia w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Ziemniaczany komunikat krótki o państwa bólu głowy.

Bo to miała być Barbórka. A z kolei pańcio chce jakąś przystojną koleżankę dla Ramzesa. A ponieważ Kitka w końcu opanowała umiejętność wchodzenia przez okienko (choć wciąż najpierw próbuje otwierać je łapami, nie głową) państwo uznali, że można już zintensyfikować … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane komunikaty krótkie | Otagowano , | 11 komentarzy

Ziemniaczane muffinki, czyli ja nie wiem, co ja uważam.

Generalnie oburzonam. Suczyna nie ma chipa i nikt nic nie wie. U weta nikt nic nie wie. Ramzes też jest oburzony. Psica na niego warczy, no przecież nie może sobie tak pozwalać! A państwo założyli mu kaganiec! A pańcio już … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane Muffinki | Otagowano , , , | 4 komentarze

Ziemniaczane muffinki, czyli poduszkowe okopy świętej dwójcy.

Nie, no niby fajnie, że państwo wrócili, ale wyobraźcie sobie, że od razu pierwszego wieczora pańcio zgłosił jakieś anse do poduszki, że niby to jego poduszka. Porzucił biedaczkę na tyle dni, to wiadomo, że ktoś musiał się nią zaopiekować. Porzucone, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane Muffinki | Otagowano , , | 3 komentarze

Ziemniaczane puree o kryzysie Kryzysa, specyfice naszych spacerów i podejmowaniu ryzyka w kwestii Barbarossy. A także o tym, że tarczyca się czai, ale jeszcze to chwilę potrwa.

Zaczynając od końca, pani endokrynolog zdecydowała, że na razie nie będzie wdrażać leczenia, pańcia ma się badać. Regularnie. Reguralnie? Leguralnie. No, jakoś tak. Normalnie, niedługo regularne badania to będzie drugie pańci imię. Albo ksywka, o. W każdym razie, tego samego … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ziemniaczane puree | Otagowano , , | 1 komentarz