Emma i świat, czyli trzy lata za nami, jak to możliwe?

Cóż. Nikt nie wie, ale przeleciało jak ten obiad Badyla w sedesie. Tort podobno kosztował miliony monet, ale warto było. Emma/Elsa była zachwycona i koleżanki również, nie mówiąc już o dziadkach.

Przybliżmy, by i Publisia mogła się pozachwycać.

To różowe na górze to świeczka, bardzo już zużyta, bo wszak każda Elsa chciała zdmuchnąć, potem każda kilka razy bisowała, a potem nastąpiło dmuchanie zbiorowe.
Każda panna także zażądała kawałka głowy Elsy do zjedzenia. Bardzo krwiożercza teraz ta młodzież. Szczęśliwie Elsa na torcie miała wystarczająco duży łeb, jednak cioci Justynie trochę się ręka trzęsła, by dla każdej tego łba starczyło. No, pod takim bacznym spojrzeniem to i nie dziwne.

Jubilatka dostała oczywiście pierwszy kawałek elsowej głowy i reszty.

W ogóle jubilatka zapytana odpowiednio wcześniej, jaki tort sobie życzy (poza tym, że z Elsą) odpowiedziała konkretnie: „Czekoladowy z czekoladą w czekoladzie”
Pan cukiernik poszedł na kompromis i tort był czekoladowo jagodowy. Przepyszny zresztą.
Strój Emmy to nowa sukienka Elsy, dostarczona przez babcię. Plus dwie pary pantofelków w zapasie. Młody oświadczył, że jak jeszcze ktoś kupi Emmie jakieś buty, to głowę ukręci. Zapewne to będzie głowa babci Megany, bo jak tu się oprzeć różnym okazjom? Ostatnio wpadły jej w ręce białe martensy w cudowne kwiatuszki…Takie akurat, 26 numer…
Ale na razie zawsze Elsa!

Wracając do Remusa, Emma trochę już padnięta…

Btw, poznajecie tę zabawkę? osobiście uwielbiałam ją, pisze się a potem suwaczkiem wszystko ściera. Genialne w swej prostocie.
Od dziadka Romana Emma dostała pierwszą gitarę. Dziadek nawet ją nastroił i mamy nadzieję, że coś z tego będzie. Zobaczymy.

A na koniec wieczoru Emma trochę miała już wszystkiego dość i postanowiła się rozebrać do rosołu.

Strasznie szybko ten czas zasuwa i wcale nam się to nie podoba…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Emma i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na Emma i świat, czyli trzy lata za nami, jak to możliwe?

  1. Kciuk pisze:

    Oj, zasuwa, zasuwa.
    Nie wiem jakim cudem ( bo ciągle młoda) pod koniec roku mogę iść na emeryturę.. 🙂

    Jubilatce życzę wszystkiego co najlepsze !

  2. JoasiaS pisze:

    Meg, dopiero doczytuję i oczywiście się zaśmiewam! Wyściskaj ode mnie Emmę z okazji urodzin. Trochę po czasie, ale wyściskaj. Jest kapitalną dziewczynką! 🙂 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *