Rozmowy na dwie głowy!

Sąsiadka – Co ci się stało w nos? dziurę masz…
Pańcia – Nie uwierzysz…
Sąsiadka (silniej zaciekawiona) – Dajesz.
Pańcia – Abelard w nocy znienacka kichnął.
Sąsiadka – A… acha…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmowy na dwie głowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Rozmowy na dwie głowy!

  1. Kciuk pisze:

    Niedawno przyszła do mnie pacjentka ze złamanym nosem i dziurą znacznie imponującą.
    Okazuje się, że nad ranem kot wskoczył na półkę nad jej głową, która to z impetem spadła na jej nos.

    • megana pisze:

      Kto przy kotach wiesza cokolwiek nad łóżkiem…?
      Aia, spoko, żyję, choć wyrwana ze snu musiałam sprawdzić, czy jeszcze mam oko.

  2. Aia pisze:

    O_O'

    Potwierdź, że żyjesz. Bo te zamknięte oczy, nie dają mi pewności…

    PS ja podbiłam komuś oko butelką Coli. Tak mówię, gdyby ktoś chciał, bym mu coś podała…

  3. tinga pisze:

    Borze szumiący, czym on kicha, nabojami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *