Archiwum kategorii: Pańcia osobiście

Pańcia skołowana

Kiedyś otwieralo się „nowy wpis” i pisało, sprawdzało, wysyłało i tyle. Teraz… ooo, teraz każą wybierać bloki (chhhh co?)a na ekranie nie mam w zasadzie nic. Nie ukrywam, że nie lubimy. I chyba tagi nam szlag trafił. Tym bardziej nie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 1 komentarz

Każdy początek to tylko ciąg dalszy…?

Oto świeżutko upieczona emerytka. Od czwartku z nową liczbą na grzbiecie. W całej swojej sześćdziesięcioletniej okazałości, soute, bez żadnych makijaży… No dobrze, może się jednak ciut przyczeszę. W sensie uczes poprawię. Z jednej strony emerytura – super sprawa. Wolność i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano , | 6 komentarzy

Covidu, witaj :|

Ciekawe te wyliczenia covidowo-kwarantannowe. Junior siedział uziemiony u chorej dziewczyny na kwarantannie trzy tygodnie, wrócił o 22 wieczorem ostatniego dnia, a następnego rano już był chory. Dzięki temu teraz my wszyscy siedzimy na kwarantannie, Nastolatek nie może jechać na szkolne … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | 2 komentarze

SZUM

Pańcio (wchodzi do domu po pierwszej turze spaceru, na drugą zabiera Maszę i ponownie Lucka) – Szum! Pańcia (wyganiając na dwór Abelarda i Mufkę) – Co proszę? jaki szum? Pańcio (dobitnie) – Ten, który już będzie nam towarzyszył do śmierci! … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście, Rozmowy na dwie głowy | Otagowano , | Dodaj komentarz

Dzień poprzedni przed ostatnim.

Rano urocze w istocie miasteczko, Sirmione. Leży sobie na cyplu, z trzech stron otoczone jeziorem Garda, więc siłą rzeczy malutkie jest. Urocze, choć trochę zatłoczone. Wiecie, pandemia. Mieszkała tam Maria Callas i to podobno był bardzo szczęśliwy okres w jej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 1 komentarz

Wieczór wcześniejszy

To nocleg w przeuroczym chatelet, w miejscowości nie do wymówienia (Gschnitz!) u dwóch uroczych panów. To znaczy, poznaliśmy tylko jednego, bo drugi siedział w kuchni i gotował. Doskonale zresztą, co było miłą odmianą wobec dotychczasowego menu w hotelach poprzednich. Kartoffelsalat!… … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | Dodaj komentarz

Pańcia wróciła…!

Okropnie niewyspana, bowiem śniadania tam serwowali głównie bladym świtem, na przykład o 5 rano. Na dodatek dziwnie karmili, pomijając uroczy chatelet w Austrii w którym byli na sam koniec. Prowadzi go dwóch panów, którzy musieli uciekać z Węgier, z powodów … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 1 komentarz

Bez trybu, czyli post zastępczy

Bo pospolitość skrzeczy. I trzeszczy. Jak świeżo wylana i ugotowana przez pomyłkę podłoga, która miała się powoli suszyć, ale pan serwisant od pompy coś źle nastawił i podłogę tak zagrzał, że wyparowało to i owo z niej i a – … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano , | Dodaj komentarz

Szok i niedowierzanie

No… dalej nie wiem jak, ale działa. Ta pompa z ziemi. Podłoga na górze grzeje i ciepła woda jest… Cuda, panie, cuda i dzikie węże. O-O Wybrałam taką śliczną mozaikę do łazienki. Dziś małżonek się zorientował ile kosztuje. Peszek…

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 3 komentarze

A z okazji imienin…

…pańci, imienin koleżanki z pracy i trzeciej z okazji urodzin, zespół pracowy wyruszył do Lolka pograć w planszówki. Niestety, koleżeństwo zamówiło trochę zbyt dużo jedzenia (i piwa) i okazało się, że wszyscy się nażarli niczym pytony i nie byli w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pańcia osobiście | Otagowano | 6 komentarzy