Sztukę w czterech aktach pt:
„Przybyłem (rozwalając dyktę w drzwiach)
Wskoczyłem (dusząc pańcia niemal na śmierć)
I zaległem”
A-ha!! Tu jesteś!! Umiesz oddychać uchem??

AAAAA! Mam pańcia i nie zawaham się go użyć!!

Ej, ja nie po to trzymam na tobie łapy, byś próbował…

Nie ruszaj się, mówię!! Chcę na tobie leżeć!!!

Pańcio – Yyyyyy…
Lucuś kooocha 😀