Witamy na pokładzie znienacka! Na razie witamy wstępnie.

Albowiem znienacek jest u nas od niedzieli wieczór, a już zdążył kilka razy nas zadziwić, kilka razy przyprawić o zawał, dwa razy uciec (i dwa razy się odnaleźć), zdemolować garaż i w ogóle mamy wrażenie, że zamieszkało z nami nadnaturalnie silne, trzyletnie dziecko z ADHD, którego ani na sekundę nie można spuścić z oczu. Wiem coś o tym, bo Młody był taki.
Z tym, że Młody nie ciągnął na spacerach, nie miał pcheł ani kleszczy i nie wył po nocach. No i dostał swoje dwa imiona bez większych kłótni między rodzicami i starszym bratem. I, ekhem, nie usiłował zgwałcić wszystkiego co się rusza i na drzewo nie ucieka.
Publisia wybaczy, ale szerszy opis całej historii nastąpi jak sytuacja się choć odrobinę unormuje.
A oto demon chaosu i zniszczenia. No i seksu. Czarny, oczywiście.
Oczywiście!


Jak widać, Ramzes nie jest zachwycony. Chyba nie jest gejem.

Jest tak wściekle ruchliwy, że zdjęcia mu robić to orka na ugorze. Chyba, że akurat postanowił się zdrzemnąć.
Pańcia oczekuje na słowa wsparcia, bo pańcio wciąż się zastanawia, czy nie urwać jej łba. Wiecie, on myślał, że to będzie takie coś jak Bulwieć. W sensie, takie nieduże. Pańcia wiedziała, że będzie spore, ale skąd mogła wiedzieć, że to się okaże takie demoniszcze…?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Witamy na pokładzie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na Witamy na pokładzie znienacka! Na razie witamy wstępnie.

  1. alma_uk pisze:

    moze by go ciachnac to hromony przestana buzowac i moze troche spokornieje? Chyba najtrudniej bedzie go ogarnac psychicznie. A demon to niby jakiego am byc koloru? No pewnie ze czarnego. Moje kocie Zuo tez jest czarne.
    Dacie rade, musi pies nacieszyc sie wolnocia i lepszym miejscem. Moze nie wierzy ze zmienil mu swiat na dluzej niz pare dni.

  2. Aia pisze:

    Abelardzika, terrorystę, zmieniliście w najsłodszego misiaczka, to i z demonem sobie poradzicie.
    Jestem równie mocno zaskoczona, co Pańcio, wielkością psa! Za mało małych! A dużych w dużych to ja się już pogubiłam :/

  3. Anneke pisze:

    Długaśne te giraski ma, faktycznie.
    Nie wiem jak wesprzeć – może kupić Pańciowi kalendarz adwentowy i będzie dni do kastracji demoniszcza odliczał?

  4. tinga pisze:

    Poskromienie wielkiego, czarnego Znienacka!
    A Pańcio niech nie narzeka, bo chciał wilki to ma. Nie doprecyzował ilości więc reklamacji się nie uwzględnia 😉

    • megana pisze:

      Ha! Pani to masz łeb, pani kerowniczko! Muszę mu zaserwować ten argument, jak znowu zacznie marudzić, że teraz musi chodzić z psami na spacery dwa razy po dwa razy…

  5. gossam pisze:

    Dzidek, bardzo ładne imię dla kogoś o tym tempie przemieszczania się 😀
    Oberżnięcie elementów rozrywkowych na pewno pomoże się chłopakowi ustabilizować w jakimś mniej więcej jednym punkcie no i na pewno zlikwiduje problem gwałtów, bo wyobrażam sobie, że nikt nie jest zachwycony. A w kwestii rozmiaru psinki, to czy jest sens toczyć boje o tych kilka(naście) centymetrów wysokości łap? No przecież to tyle, co cukinia, czy warto się obrażać o cukinię?

    • Carmen201 pisze:

      „Oberżnięcie elementów rozrywkowych” to piękna literacka fraza, gratuluję gossam 🙂 Czy dużo horrorów oglądasz?
      Meg gratuluję domownika z piekła rodem, przesyłam wsparcie, a i namiar na behawiorystę się znajdzie. Ale trzymam kciuki za spadek napięć po 27.12. Spokojnych (mimo wszystko) Świąt!

  6. morelowa pisze:

    No, i jeszcze opisz skąd, dlaczego, bo po co to wiadomo 🙂
    Ale pieseł śliczny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *