Nie wiem, co najpierw. Chyba tradycyjnie domy, co?







W ogóle wpadliśmy na pomysł, by objechać Helsinki takim fajnym autobusem on off

Szukaliśmy najmniejszego pomnika, pomnika myszy, ale był na terenie w weekendy oczywiście zamkniętym. Za to znaleźliśmy zbór. Trudno było nie znaleźć, prawdę mówiąc…

spod zboru widok był taki…

I, oczywiście, prowadziło do niego pierdylion schodów!
A w środku miał zajebiście wysokie, zamykane ławki

A to hala targowa i zdegustowany Najmłodszy.

cdn…



No budynki bardzo ladne 🙂