Komunikat krótki o anginie.

Bo to zajęta Kryzysem pańcia jednak jakimś fragmentem umysłu zanotowała, że Kitka przestała miauczeć. I mimo wczorajszych smutnych wydarzeń zauważyła też pełną miseczkę.
W związku z tym dziś państwo odbyli kolejną wizytę u weta. Kitkę boli gardło i ma anginę. Zdążyła schudnąć i się trochę odwodnić, dostała kroplówkę, antybiotyk i inne specyfiki.
Ponieważ odkąd państwo wrócili z urlopu ciągle coś się dzieje, pańcia stwierdziła, że wyjazdy urlopowe są szkodliwe…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ziemniaczane komunikaty krótkie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na Komunikat krótki o anginie.

  1. gossam pisze:

    Jest coś na rzeczy z tymi urlopami. Odkąd nie jeżdżę, wszyscy zdrowi.
    U nas jednak częściej niż urlopy występują kumulacje – ciężki czas w pracy, choroba w rodzinie, problem u przyjaciół, remont schodów i niestrawność. I wtedy wchodzi któryś cały na biało, kicha i mówi, że ma gorączkę…

  2. Aia pisze:

    8|
    No nie mówcie, że z tymi urlopami to się bierze jakąś klątwę w pakiecie :/ Kiedyś chciałabym się na takowy wybrać, a teraz mam stracha…

    Kitku no weź przestań chorować.

    Kiedy jakie małe pimpki przyjeżdżają?

    • Aia pisze:

      Na osłodę.

    • megana pisze:

      Na razie na tapecie jest kwestia dziewczyny dla Ramzesa. Bo samotny biedak taki. No samotny, ale myślę, że Ramzes najbardziej by chciał, by w drugiej budzie zamieszkał z nim pańcio…

      • Aia pisze:

        O, też mi się tak wydaje, że pieseczek byłby wtedy najszczęśliwszy.
        Skomplikowane wybory to są :/ Było za dużo – źle, jest za mało, też to nie ułatwia skompletowania na nowo składu.

        Czekam cierpliwie i z zaciekawieniem kto się u Was pojawi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *