Dla odmiany wybierzmy się na południowy zachód, czyli zwierza Juniora.

Wycofana i ogólnie wydygana Masza. Co dobrzy, polscy chrześcijanie jej robili to nawet nie chce mi się pisać. Juniora kocha, ale zaufała tylko jemu. Mowa o facetach, kobiety ostrożnie, ale akceptuje.

Masza jest piękna inaczej, a z byle stresu wypada jej sierść. Za to kapitalnie poluje na nornice – nosem wyciąga nornice z nory, podrzuca wysoko i robi kłap. I po nornicy.

A oto powypadkowy Rudy. Długo rehabilitowany, wciąż źle chodził i w zasadzie nie skakał.

Aż do momentu, w którym w jego (i Juniora) życiu pojawiła się Zuzka. Cały dzień odprowadzała klientów sklepu, w którym pracuje Junior, ale nikt się nie zainteresował. Więc wracała pod sklep. Wreszcie dziecko skończyło pracę i razem poszli do domu. Kilkumiesięczna kociczka weszła jak do siebie i od razu zmusiła Rudego do zabawy. Teraz Rudy gania za nią po nocach i samodzielnie skacze na kanapę.

Junior się właśnie przeprowadził do odrobinę tańszego mieszkania, więc Masza w stresie, za to Zuza szalenie zainteresowana wszystkim…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pańcia osobiście i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na Dla odmiany wybierzmy się na południowy zachód, czyli zwierza Juniora.

  1. Aia pisze:

    Juniorowe zwierzęta znajdują się dopasowane kolorystycznie 😀
    Zuza piękna. Przedsiębiorcza koteczka.

  2. Anneke pisze:

    Cieszę się, że się tak poukładało. Futrzęta piękne i zadbane.

    Żeby Ci TŻ nie narzekał, że „nie czytajo” 🙂
    Cieszę się, że znów można do Was na bloga zajrzeć. Zdrówka Ziemniaczkowi. I tonę głasków.

  3. tinga pisze:

    Piękne rudasy ma mój ulubiony Pogromca Plant 😀
    Największa przedsiębiorczość nie pomoże jak zwierz nie trafi, a one wygrały los na loterii. Super!

  4. gossam pisze:

    Jak nie czytajo jak czytajo. Pilnie czytajo.
    U nas sami przedsiębiorczy. Szczególnie Wredka – przyszła kiedyś i się uparła, żeby do domu ją zabrać. Tak o. Po prostu.
    Pięknie dopasowane te zwierza Juniorowe 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *