Komunikat krótki o biednej mamusi, zawziętym synusiu i pchlim targu.

Że tak od końca zacznę – pańcia umówiła się na usg małej mamusi, bo te przepukliny trzeba zbadać przed wycinaniem pierwszej listwy. I jak tak rozmyśla o tym, to przewiduje spore koszty. Już położyła tak zwaną laskę na swoim implancie, przesuwając wstawienie tegoż na rok następny, ale i to może nie wystarczyć. Więc zrobiła ten, no – pchli targ, czy cóś. Ludzie na kocim forum tak nazywają miejsce, gdzie sprzedają różne rzeczy. To pańcia postanowiła to i owo sprzedać. To znaczy – jeśli ktoś będzie chciał kupić. To sprzeda. To skomplikowane jest, bo ja swoją miskę dostaję za darmo, ale może teraz pańcia postanowi ją sprzedawać…?
Będę musiał znaleźć jakąś robotę, czy co…?
Mała mamusia wczoraj nie chciała jeść a po schodach trzeba było ją nosić. Pańcia wpadła w panikę i spędziła w pralni sporo czasu, tłumacząc psince, że teraz już wszystko będzie dobrze, że jeszcze trochę, a będzie spała z państwem w łóżku i niech się nie wygłupia. Głaskała ją przy tym, ale tylko jedną ręką, bo drugą musiała gliglać synusia. Który walił się na mamusię, by zdobyć pańcię na wyłączność. Wygląda na to, że synuś rozkochał się w pańci na umór i pozwala jej na głaskanie wszędzie, z brzuszkiem, który wywala, włącznie. Natomiast w sprawie facetów jest nieprzejednany. Rzucał się na Młodego, który przyjechał z wizytą i wciąż rzuca się na pańcia. Pańcio po każdym kontakcie z synusiem musi polewać się wodą utlenioną, nawet jeśli pańcia go trzyma i tłumaczy mu, że pańcio też jest dobry pies. Synuś szaleje, szczeka i się rzuca. Ja tam też jestem ze wsi, a czy ja kiedykolwiek się na kogoś rzuciłem…?
(Ty byś pozwolił wynieść cały dom, z państwem włącznie i Blue na posłaniu. Obrońca z ciebie jak z koziej dupy trąba! – wtręt Mufki)
Pfff, też cóś.
A propos Mufki – ku pańciowemu zdumieniu już dwa razy zachęcała uchodźców do zabawy, a jak mamusia na nią wyszczerzyła zęby, to absolutnie nic nie powiedziała, tylko spokojnie odeszła. I wszyscy żyjemy w zgodzie, czasem tylko Barbuś palnie Celinę, albo Gienek napyskuje Kociołowi. A może zresztą odwrotnie? Oni ciągle mają sobie coś do powiedzenia i nie są to słowa uważane za kulturalne.
Ale ja tu gadu gadu, a chciałem zaprosić drogą Publisię do pańciowej budki na Pchlim Targu.
Bo może coś ktoś. Ewentualnie.
To pisałem ja, Ziemniak. Pies spokojny, ot co.
budka pańci

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ziemniaczane komunikaty krótkie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Komunikat krótki o biednej mamusi, zawziętym synusiu i pchlim targu.

  1. ~tinga pisze:

    Uchodźców mus wspierać, a już zwłaszcza takich co brzuchol wywalają do głaskania. Pokazywanie zębów pominę litościwym milczeniem, bo jak Mufka uważam, że to chwilowe zaćmienie nowych 😀

  2. ~Kotkins pisze:

    Megano jak tylko Miauwa wróci zapraszam na fundusz nierządny . Pomożemy troszkę tym uchodźcom bo nie można być jak ten bezduszny naród co to w czarnego kaminiem…czy oni mają czarne łatki ? Jeśli tak to się kwalifikują!
    Forum ma awarię sewera, ale to przejdzie ( po przyłożeniu zimnej wody np.)
    Przyjdź w imię zasady , że pies też kot….

    • Megana pisze:

      Dzięki, już jesteśmy umówieni na usg tych przepuklin, bo trzeba je obejrzeć przed pierwszą operacją…
      Zimna woda może nie pomóc, pańcio twierdzi, że utleniona lepsza. :>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *