Zawiadamia się uprzejmie

…że koleżanka Miętówka torpeduje pańciowe próby napisania czegokolwiek. Na pańciowych kolanach się leży, a pańciowe rączki mają kotecka głaskać, a nie stukać w jakieś klawiszki.
A zawsze mówię, że nie chcę żadnych cholernych miziaków. :/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pańcia osobiście i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

0 odpowiedzi na Zawiadamia się uprzejmie

  1. ~JoasiaS pisze:

    He, he 😉

  2. ~Siean pisze:

    Cóż, jak się nadaje kotu takie imię…
    Koty mają zwyczaj albo pokazywać swoje imiona, albo się do nich dostosowywać, tak mi się zdaje.
    Nazwałam podwórkową dzikuskę Milunią i kotka okazała się przytulakiem, jak jej poprzedniczka, Milusińska. Teraz czekam aż Tulcia odkryje, do czego ją zobowiązałam imieniem ;P

    • Megana pisze:

      Akurat z moich doświadczeń wynika, że koty imię mają głęboko w nosie…

      • ~Siean pisze:

        Ja właśnie mam odwrotnie – muszę uważać, jak nazywam kota, bo raz, że on się do tego imienia dostosuje (jeśli wcześniej sam się nie zdradzi, jak go wołać), a dwa, że jak nazwę, to przepadło – kot jest domownikiem. Kiedy sprawa dotyczy tymczasa, robi się kłopotliwie. Bardzo kłopotliwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *