Rozmowy na dwie głowy, czyli ilu było Borynów i dlaczego tak dużo.

Udział biorą:
Meg,
Pan Sprzedawca w dziale sery.

Statystują:
Sąsiadka,
Ser żółty o nazwie Jagna, Antek, Boryna.

Meg (wskazując w/w ser) – tego z tą oryginalna nazwą poproszę ze 30 deko.
PS (uprzejmie i z troską) – To znaczy – którego?
Meg (pokazuje palcem) – Tego z Jagną i Antkiem.
Meg (kontynuuje wypowiedź z pewnym niesmakiem) – Jak już Jagna i Boryna, to powinien być Maciej. W końcu Jagna była żoną starego Boryny.
PS (kroi ser, przyglądając się M) – To on nie był Antek?
Meg (zawsze chętnie niesie kaganek oświaty w lud pracujący) – Nie, Antek to był jego syn i Jagna z Antkiem tylko się gziła w stogu. Był jeszcze drugi Boryna, niejaki Grzela.
PS (mruga oczami) – To już chyba trzeci?
Meg – W drugim pokoleniu drugi. To synowie, a był jeszcze ojciec, stary Boryna i on był mężem Jagny. I on był Maciej.
PS (ewidentnie nieco zagubiony w akcji) – Dlaczego…?
Ups.
Oto pytanie na które nawet ja nie znam odpowiedzi, choć wiem jak Jagna miała na nazwisko, zanim została Borynową. A ta informacja jest we wszystkich czterech tomach podana tylko raz czy dwa i to nie bezpośrednio.
Drogi duchu pana Reymonta, dlaczego akurat Maciej…?
I pytanie dodatkowe do autora nazwy sera – dlaczego Antek? W obecnej sytuacji politycznej kraju tak jawne popieranie dwojga jakby nie było grzeszników to ryzykowna rzecz.
Bo, oczywiście, nie śmiem podejrzewać, że wiedza autora serowej nazwy jest na poziomie wiedzy pana sprzedawcy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmowy na dwie głowy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na Rozmowy na dwie głowy, czyli ilu było Borynów i dlaczego tak dużo.

  1. ~tsultrim-morelowa pisze:

    Spokojnie możesz tę 'wiedzę’ podejrzewać. A nawet być pewną 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *