Rozmowy na dwie głowy, czyli przestałem rozumieć po polsku.

ZPa (po powrocie z obrony pracy doktorskiej jednej z ulubionych koleżanek) – … i właściwie całe przyjątko było wege chyba, a na koniec rewelacyjny tort orzechowo-kawowy…
ZPo (z umiarkowanym zaciekawieniem) – No, a ta praca to o czym była?
ZPa (z pewnym wysiłkiem pamięci) – Praca… eeee… o białkach adhezyjnych, konkretnie kadherynach w tym, no… w blastocystach… i takich tam…


ZPO (z niesmakiem) – Możesz powtórzyć?
ZPa (uspokajająco) – Też niewiele zrozumiałam…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmowy na dwie głowy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na Rozmowy na dwie głowy, czyli przestałem rozumieć po polsku.

  1. ~Walabia pisze:

    Ech matołki, a ja rozumiem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *