Z cyklu: Mam siostrzeńca – wołoduch. *

Żeby ukochana (choć przesadnie małomówna) Publisia doceniła urodę poniższego dialogu, konieczne jest wyjaśnienie.
Otóż Jędrek jest młodzieńcem, który żywi się praną i światłem słonecznym. W dni pochmurne – światłem z lodówki.
To oczywiście jest bardzo ekonomiczne, ale dla Babuni i Mamuni jednocześnie dość stresujące, choć przez sześć lat chyba trochę przywykły.

No i Jędrek ma spędzić sobotę u cioci Natalii. Ciocia Natalia, znając jędrusiową „żarłoczność”, przygotowała dla niego same smakołyki:
N. – Ugotowałam dla ciebie pomidorówkę z małymi kluseczkami, zjesz ją?
J. (z niepokojącym entuzjazmem) – Zjem!…
N. – A ziemniaczki?
J. (jw.) – Zjem!
Mama J (z wrażenia przestaje mrugać i wygląda mniej więcej tak)

N. – A marchewkę?
J. (ton niżej) – Zjem.
N. – A ciasto?
J. (bez entuzjazmu) – Zjem.
N. – A nagetki**?
J. (lekko markotnie) – Zjem…
Odwraca się do osłupiałej matki i scenicznym szeptem: Z tymi nagetkami to już chyba PRZESADZIŁEM…

* oczywiście Joanna Chmielewska.
**kawałki kurczaka w panierce, takie jak w makdonaldsie, podobno dzieci je uwielbiają.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mam siostrzeńca i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na Z cyklu: Mam siostrzeńca – wołoduch. *

  1. ~tinga pisze:

    U nas też wołoduch funkcjonuje, tylko że my wszyscy z żertych odkurzaczy. Smutne oczka wywołuje skąpo wypełniona chrupkami miseczka, ostatni kawałek czekolady itp.

    A dialog boski 😀

  2. ~tsultrim-morelowa pisze:

    Małomówna?? małomówna?? a autorka niniejszego-powyższego to niby tak rozgadana??
    Fajne to dziecko 🙂

  3. ~Walabia pisze:

    Siostro, to ja tak wyglądam????

  4. ~Tyiga pisze:

    He, he – dzień dobroci dla Cioci 😉
    A zjadł cokolwiek faktycznie?

    • ~Walabia pisze:

      Pomidorówkę zjadł, resztę napoczął :/ Rozumiem taką skromność w domu, w końcu się nie przelewa, ale u obcych to by mógł sobie pofolgować, albo chociaż wziąć na wynos…

      • ~tsultrim-morelowa pisze:

        Na wynos, tak, należy zabierać! 🙂
        Megana, gdzieżeś Ty znowu przepadła??
        Wiem, wiem.. komp nie taki i inne .. ale bez przesady z tym milczeniem, co?
        I w ogóle – jak zwierzyniec?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *